OPM
2309.2020

BIP tylko dla zdeterminowanych i cierpliwych. Raport

  • B. Martela, P. Pistelok, P. Salata-Kochanowski
  • Artykuł

23 września mija czas dla administracji publicznej, aby dostosować strony internetowe do unijnych standardów. Chodzi przede wszystkim o przystosowanie portali do potrzeb osób z różnymi niepełnosprawnościami. Czy to wystarczy, aby m.in. miejskie strony były przyjazne użytkownikom?

Pracując nad raportem „Partycypacja publiczna” przyjrzeliśmy się stronom internetowym miast, w tym biuletynom informacji publicznej (BIP). BIP to ujednolicony system stron internetowych, stworzony 20 lat temu, po wejściu ustawy o dostępie do informacji publicznej. Chociaż BIP powinien być podstawowym narzędziem udostępniania informacji publicznej, w praktyce trudno powiedzieć, by dobrze spełniał swoją funkcję.

Znajdź mnie, jeśli potrafisz

W ramach badania sprawdziliśmy dostępność wybranych materiałów w BIP. Choć w niemal 94% przypadków udało nam się znaleźć poszukiwane dokumenty, to nie zawsze było to proste. Wyszukiwarki plików nie działają sprawnie, a sama struktura stron jest nieczytelna i nieintuicyjna. Przez to wiele informacji w praktyce jest niemal niemożliwych do odszukania lub wymaga wiele czasu, cierpliwości i wyjątkowej determinacji użytkownika.

Przykładowo, aby znaleźć pożądany dokument za pomocą wyszukiwarki BIP-u, należy „trafić” z właściwym doborem formy wyszukiwanego hasła. Niektóre typy wyszukiwarek mają bowiem kłopot ze znalezieniem wyrazów odmienionych przez przypadki. Najczęściej należy wpisywać zgodnie z tytułem szukanego dokumentu, który (jak pokazuje praktyka) może być zapisywany w rozmaitych konfiguracjach albo, co gorsza, w postaci mniej lub bardziej przypadkowych znaków. Ponadto nie każda wyszukiwarka przeszukuje treść dokumentu, większość uwzględnia tylko tytuł. Trudność w intuicyjnym dotarciu do pożądanych dokumentów wynika też m.in. z liniowej, a nie sieciowej drogi do nich. Dostęp do wielu informacji nie jest możliwy z kilku miejsc na stronie, co niejednokrotnie wymaga od użytkownika „trafienia” na jedną, konkretną ścieżkę prowadzącą do poszukiwanej informacji.

jakość-stan-bip-w-administracji-publicznej miastach - raport

Źródło: opracowanie własne P. Salata-Kochanowski (B. Martela,  P. Pistelok. Partycypacja publiczna. Raport o stanie polskich miast)

Format plików

Problem pogłębia format udostępnianych plików, który często uniemożliwia ich znalezienie z poziomu wyszukiwarek internetowych. W tym kontekście większość niedostatków związana jest z następującymi kwestiami:

1. Nieczytelne nazwy plików – warto zadbać o nazwę udostępnianego pliku. To właśnie ona często wyświetla się w adresie URL, co dodatkowo ułatwia jego znalezienie poprzez wyszukiwarkę internetową. Dlatego w nazwie pliku ze strategią dotyczącą polityki mieszkaniowej zamiast lub oprócz „06_825” dobrze dodać np. „Polityka_mieszkaniowa”43.

2. Skany – jeśli plik jest udostępniany w formie skanu, skorzystanie z niego jest podwójnie utrudnione. Po pierwsze, trudniej go znaleźć z poziomu wyszukiwarki (brak możliwości szukania po frazach w dokumencie). Po drugie, użytkownik ma ograniczone możliwości wykorzystania go np. w zakresie szukania, zaznaczania, kopiowania itd. W przypadku obligatoryjnych sprawozdań rocznych z wykonania budżetu problem dotyczył 38,9% miast.

3. Duży rozmiar plików PDF niepoddany kompresji – wielkość pliku przekłada się na czas jego ładowania. W skrajnych przypadkach może to sprawiać wrażenie, że plik nie działa.

4. Brak informacji w metadanych (jak np. tag tytułowy, słowa kluczowe) – odpowiednie przygotowanie bardziej szczegółowych informacji o zawartości dokumentu może istotnie ułatwić jego znalezienie w sieci. Układ menu poszczególnych serwisów pozostaje dość chaotyczny lub też został nadmiernie skondensowany (konieczność rozwijania wielu „belek”) i nie zawsze konkretne pozycje menu są umieszczone w analogicznych miejscach struktury w innych miastach. Aby odnaleźć się w strukturze BIP-ów, trzeba mieć ogólną świadomość pewnej logiki ich konstruowania – mieszkaniec, który nie korzysta z BIP-u regularnie, może mieć kłopot z odnalezieniem nawet podstawowych informacji.

Niektóre miasta zakładają nowe serwisy internetowe, które dotyczą konkretnych spraw, np. partycypacji. Analiza wykonana podczas pracy nad publikacją „Partycypacja publiczna. Raport o stanie polskich miast” wykazała, że chociaż część z nich jest faktycznie dobrze wykonana, to pojawienie się osobnych witryn nie pomaga w opanowaniu istniejącego bałaganu informacyjnego. Bywa, że na stronach miejskich i na dedykowanych podstronach znajdują się informacje o różnym stopniu aktualności. Wymaga to od użytkowników dodatkowej wiedzy, gdzie i czego należy szukać. Dlatego zamiast zakładać kolejne portale, których żywot bywa czasem krótki, warto skupić się na poprawie jakości ogólnych stron miejskich (w tym BIP).

 

W tekście wykorzystano fragmenty z „Partycypacja publiczna. Raport o stanie polskich miast”.


partycypacja publiczna-raport-martela-pistelok-okładka

Redakcja: B. Martela,  P. Pistelok

POBIERZ

 
Partycypacja publiczna.
Raport o stanie polskich miast

Od kilku lat można zauważyć rosnące znaczenie partycypacji publicznej w dyskusji o mieście. Przeświadczenie, że mieszkańcy powinni być bezpośrednio i regularnie pytani o zdanie w sprawach dotyczących ich lokalnych społeczności, przestało być wyrażane jedynie przez organizacje społeczne i ruchy miejskie. Stało się czymś w gruncie rzeczy bezspornym, także dla władz miejskich i urzędników. Badania Obserwatorium Polityki Miejskiej IRMiR są jedną z prób odpowiedzi na pytanie dotyczące stopnia zakorzenienia się podejścia partycypacyjnego w polskich samorządach.

W części monitoringowej raportu poruszono zagadnienia związane z włączaniem mieszkańców w podejmowanie decyzji, współpracą samorządu z trzecim sektorem oraz informowaniem. „Spojrzenie w głąb” obejmuje zagadnienia związane z konsultacjami dokumentów planistycznych oraz budżetem obywatelskim.