OPM
2301.2018

NIK o zarządzaniu zielenią w miastach: nowych drzew jest o 17% mniej niż wycinanych

  • OPM
  • Artykuł

Według kontroli Najwyższej Izby Kontroli samorządy dobrze zarządzają zielenią miejską. NIK zwraca jednak uwagę na ograniczone działania w zakresie zwiększania powierzchni terenów zieleni. W skontrolowanych miastach posadzono blisko 17 proc. mniej drzew niż usunięto.

Tereny zieleni są ważnym elementem przestrzeni publicznej, wpływającym na warunki życia w mieście. Dlatego istotne jest utrzymywanie terenów zieleni w jak najlepszym stanie oraz takie ich zagospodarowanie, aby mogła z nich korzystać jak największa liczba mieszkańców zgodnie ze swoimi potrzebami i zainteresowaniami. Jak do kwestii zieleni podchodzą polskie miasta? Według badań przeprowadzonych przez Fundację Sendzimira zieleń w polskich miastach rzadko traktowana jest przez władze czy społeczeństwo lokalne jako kwestia priorytetowa dla ich rozwoju. Inne elementy miejskiej przestrzeni (np. parkingi lub budynki) są postrzegane przez społeczeństwo jako ważniejsze.

W ramach kontroli NIK przyjrzano się zarządzaniu zielenią w dziewięciu miastach: Warszawie, Łodzi, Piotrkowie Trybunalskim, Wrocławiu, Legnicy, Katowicach, Tarnowskich Górach, Krakowie i Nowym Sączu. Według NIK kontrola wypadła pozytywnie. Większość skontrolowanych miast skutecznie zarządza zielenią miejską poprzez właściwe utrzymanie i zagospodarowanie terenów zieleni, współpracę ze społecznościami lokalnymi i podejmowanie działalności edukacyjnej i informacyjnej. Jedynie w Piotrkowie Trybunalskim NIK stwierdził liczne nieprawidłowości oraz małą aktywność po stronie władz samorządowych w badanym obszarze

Zielone status quo

Chociaż dokumenty strategiczne analizowanych miast podejmowały kwestię zarządzania terenami zielonymi, w tym ze wskazaniem konkretnych działań i terminów ich realizacji, to od 2014 roku łączna powierzchnia terenów zieleni nie zwiększyła się. W przypadku Krakowa, Łodzi i Warszawy zieleni nawet ubyło. Wyjątek stanowi Piotrków Trybunalski (wzrost o 2,8 ha, tj. 1,8%) oraz Wrocław (wzrost o 4,36 ha, tj. 0,3%).

NIK przyjrzał się również, ile ogólnej powierzchni zieleni przypada na jednego mieszkańca. W czterech analizowanych miastach odnotowano spadek wskaźnika. W 2016 r. w stosunku do 2014 r. mniej zieleni w mieszkańca było Krakowie (o 2 m2 ), Łodzi (o 6 m2 ), Warszawie (o 4 m2) i Wrocławiu (o 2 m2 ). Wzrost wskaźnika odnotowano z kolei w Katowicach (o 8 m2 ), Legnicy (o 2 m2 ), Piotrkowie Trybunalskim (o 6 m2 ), Tarnowskich Górach (o 9 m2 ), a w Nowym Sączu pozostał bez zmian. Jednak jak zwraca uwagę NIK, wzrost był bardziej związany ze spadkiem liczby mieszkańców niż wynikał z rozwoju terenów zieleni.

Stare drzewo bez następców

Niepokojącą informacją jest, że w skontrolowanych miastach liczba usuniętych drzew z terenów stanowiących własność gmin wyniosła łącznie 40 798 drzew. Jednocześnie posadzono blisko 17 proc. mniej drzew niż usunięto. Jak wskazują naukowcy, przeciętne 30-letnie drzewo przyuliczne jest wstanie w ciągu roku zabsorbować z powietrza nawet 54,2 kg CO2.. Dlatego szczególnie ważne są duże drzewa. Usuwają one 60-70 razy więcej zanieczyszczeń niż drzewa małe (Drzewa. Zielony kapitał miast. Ile są warte?).

W przeliczeniu na jednego mieszkańca najwięcej drzew posadzono we Wrocławiu (0,019), a najmniej w Katowicach (0,003), natomiast najwięcej drzew usunięto w Tarnowskich Górach (0,032), a najmniej w Nowym Sączu (0,001). NIK zwraca uwagę, że w okresie objętym kontrolą w Katowicach, Krakowie, Legnicy, Łodzi i Wrocławiu zmniejszyła się liczba pomników przyrody, a w Legnicy i Łodzi zmniejszyła się również powierzchnia użytków ekologicznych.

Zarządzanie zielenią

Kontrola NIK wskazuje, że zarządzanie terenami zieleni w analizowanych miastach przebiega prawidłowo. W przypadku Katowic, Krakowa, Łodzi, Piotrkowa Trybunalskiego, Warszawy i Wrocławia powołano samodzielne jednostki organizacyjne, których zadaniem jest zarządzanie terenami zieleni. W pozostałych miastach (Legnica, Nowy Sącz, Tarnowskie Góry) terenami zieleni zajmowały się komórki organizacyjne funkcjonujące w strukturach urzędów miast.

Raporcie dużo miejsca poświęcono dobrym praktykom zarządzania zielenią w miastach, m.in. w zakresie organizacji i konsultacji społecznych. Na przykład w krakowskim Zarządzie Zieleni Miejskiej utworzono stanowisko oficera ds. drzew. Do jego zadań należały m.in. dokonywanie szczegółowych, okresowych przeglądów drzew, w tym badania tomografem, współpraca, nadzór nad prowadzonymi przeglądami drzew przez innych inspektorów, określanie wymaganych zabiegów pielęgnacyjnych.

Jak wyglądają wydatki na zieleń w miastach? W latach 2015–2016 najwięcej środków (średnio 78%) przeznaczono w gminach na utrzymanie i pielęgnację terenów zieleni. Z kolei średni udział wydatków rocznych na zakup sadzonek drzew i krzewów ukształtował się na poziomie 4,8%, na nowe tereny zieleni – 1,8%, a na działalność edukacyjną i informacyjną – 0,6%. W przeliczeniu na jednego mieszkańca wydatki na tereny zieleni w latach 2015–2016 wyniosły średnio w roku 47 zł, najmniej w Tarnowskich Górach – 17 zł na osobę, a najwięcej w Katowicach – 95 zł.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że niewiele miast decyduje się na pełną inwentaryzację zieleni na swoim terenie. Chodzi o ilościowy zapis drzew i krzewów wraz z rozpoznaniem ich gatunków oraz określeniem ich rozmieszczenia w terenie i parametrów dendrometrycznych takich jak obwód pnia, wysokość drzewa, zasięg korony, stan zdrowotny. Takie działania dla całego obszaru miasta rozpoczęto tylko w dwóch miastach z kontrolowanych miast – Krakowie i Warszawie.

Częściowe inwentaryzacje miały miejsce w Katowicach, Legnicy, Łodzi, Nowym Sączu, Tarnowskich Górach oraz we Wrocławiu. Autorzy raportu tłumaczą, że prezydenci miast uważają, że inwentaryzacja nie jest konieczna do sprawnego zarządzania zielenią. Jednak w ocenie NIK, pomimo że nie wymagają tego przepisy prawa, inwentaryzacja terenów zieleni jest narzędziem pozwalającym skutecznie i racjonalnie zarządzać tymi obszarami, które warto wykorzystać. Oprócz tego NIK rekomenduje samorządom wykorzystywanie w większym stopniu niż obecnie planów miejscowych. Jak tłumaczy dzięki MPZP można chronić zieleń w mieście przed presją zabudowy.

Cały raport NIK


Dowiedz się więcej o polityce miejskiej.
Zobacz jak polskie miasta radzą sobie w zakresie:

Rozwoju gospodarczego  

 Niskoemisyjności i efektywności energetycznej  

 Zarządzania i współpracy w miejskich obszarach funkcjonalnych